
W 50. rocznicę śmierci wspominamy Konrada Swinarskiego – reżysera, którego teatr był jak żywioł, przerażał i fascynował.
W Teatrze Wybrzeże, pod dyrekcją administracyjną Antoniego Biliczaka i artystycznym kierownictwem Zygmunta Hübnera, zrealizował dwa spektakle-perełki:
(1959) – pełen czułości i społecznego niepokoju.To, co zwyczajne, w jego spektaklach stawało się liryczne. Z wrażliwością przyglądał się sprawom społecznym. Do dziś uznawany jest za jednego z najważniejszych twórców polskiego teatru.
Dziękujemy, Mistrzu.